Zanim przeczytasz
Czytanie globalne, zwane też całowyrazowym, polega na tym, że dziecko rozpoznaje cały wyraz jak obrazek i nazywa go, nie znając liter. W polszczyźnie wyrazy się odmieniają, więc to wstęp i zabawa, a nie zamiennik nauki liter i sylab. Metodę opracował Glenn Doman w latach 60. XX wieku.
Na czym polega czytanie globalne?
Dziecko zapamiętuje wygląd całego wyrazu i kojarzy go z brzmieniem, tak jak zapamiętuje twarz albo logo. Nie rozkłada go na litery ani nie wnika w jego budowę. Widzi napis „mama”, słyszy „mama” i po jakimś czasie samo go nazywa.
Podobnie działa to, co małe dzieci robią bez żadnej nauki: „odczytują” napisy z reklam, opakowań jogurtu i tytuł ulubionej książeczki. Dorośli czytają tak piktogramy, na przykład znak toalety albo przekreślony papieros. Drugi sposób czytania, analityczno-syntetyczny, wymaga znajomości liter i ich łączenia. Dziecko, które go opanowało, odczyta wyraz, który widzi po raz pierwszy w życiu.
Kto wymyślił metodę globalną i dla kogo?
Metodę opracował Amerykanin Glenn Doman (1919–2013) w latach 60. XX wieku, początkowo dla dzieci z uszkodzeniami mózgu. Potem zaczęto ją stosować także u dzieci zdrowych. Ma więc ponad pół wieku i powstała przed współczesnymi badaniami nad nauką czytania, o czym trzeba pamiętać, oceniając zachwyty i krytykę.
„Metoda globalna” nie jest jedną procedurą. W odmianie dr Anety Czerskiej („Cudowne Dziecko”) też pokazuje się całe wyrazy na dużych kartach, ale dziecko nie uczy się ich na pamięć: samo odkrywa, która litera odpowiada któremu dźwiękowi.
Jak przebiega nauka czytania globalnego?
Nauka idzie od pojedynczych wyrazów z otoczenia dziecka do zdań i pierwszej książeczki, w pięciu etapach metody Domana:
- Pojedyncze wyrazy: domownicy, zwierzęta, przedmioty, które dziecko zna z codziennego otoczenia.
- Wyrażenia dwuwyrazowe.
- Proste zdania.
- Rozbudowane zdania.
- Książeczka na końcu.
Wyraz ma coś znaczyć dla dziecka: imię brata, nazwa psa, ulubiony owoc. Bez znaczenia karty zostają zwykłym zapamiętywaniem obrazków.
Jak wyglądają karty do czytania globalnego?
To duże białe karty z jednym wyrazem. Można je wydrukować albo napisać flamastrem na kartonie. Typowy zestaw:
- kolor liter: czerwony na starcie, czarny w dalszych etapach,
- wysokość liter: od 5 do 2 cm,
- format: jednakowy we wszystkich etapach,
- puste karty na imiona bliskich i ulubione przedmioty dziecka.
Ile trwa jedna zabawa z kartami?
Kilka minut, najlepiej krótko i często. Kilkudniowa przerwa nie szkodzi. Bstok.pl wskazuje górną granicę: maksymalnie kilkanaście minut dziennie.
- Czytaj z karty tylko sam wyraz („mama”), bez „tu jest napisane” i „to wyraz”, bo dziecko może uznać te słowa za treść karty.
- Kończ, zanim dziecko się znudzi.
- Odłóż karty, gdy dziecko jest zmęczone albo rozdrażnione.
Przerywam, gdy dziecko odwraca wzrok. Wolę dwie minuty z ciekawością niż dziesięć z przymusem.
Czy czytanie globalne wystarczy do nauki czytania po polsku?
Nie. Polskie wyrazy się odmieniają (kot, kota, kotem), więc dziecko nie zapamięta wszystkich ich form i musi nauczyć się łączyć litery w sylaby i wyrazy. Zmieniają się końcówki i przedrostki, a każda nowa forma wygląda na kartach jak nowy obrazek. Cudownedziecko.pl idzie dalej i pisze, że po polsku tej metody w ogóle nie można stosować.
Po tygodniach lub miesiącach zabawy dziecko zaczyna dostrzegać budowę wyrazu i pyta o nazwy liter. Tempo zależy od wieku, możliwości dziecka i atmosfery. Gdy dziecko samo pyta, jaka to litera, to znak, że czas na sylaby i głoski, a nie na kolejne karty. Czeka je wtedy najtrudniejszy etap nauki czytania, czyli synteza: można znać cały alfabet i nie umieć łączyć liter w wyrazy.
Jakie są zalety i zarzuty wobec czytania globalnego?
Zalety wymienia zakatek21.pl, a zarzuty cudownedziecko.pl.
| Co daje | Co się jej zarzuca |
|---|---|
| Ćwiczy pamięć i koncentrację | Uczenie na pamięć, jak obrazów |
| Ćwiczy spostrzegawczość i analizę wzrokową | Brak badań skuteczności |
| Krótka forma zabawy | Nuży przy długim stosowaniu |
| Ćwiczy uwagę, nawet gdy dziecko zostanie przy całych wyrazach | Nie radzi sobie z odmianą |
Czym czytanie globalne różni się od nauki sylabami?
Globalne uczy rozpoznawać całe wyrazy, a sylabowe od początku uczy składać wyrazy z sylab, więc dziecko odczyta także wyraz, którego nigdy nie widziało.
| Globalna | Sylabowa | Głoskowa (analityczno-syntetyczna) | |
|---|---|---|---|
| Jednostka | Cały wyraz | Sylaba | Głoska i litera |
| Znajomość liter | Niepotrzebna | Litery wchodzą razem z sylabami | Konieczna |
| Nowy wyraz | Nie, tylko te z kart | Tak, składany z sylab | Tak, ale synteza jest trudna |
| Dla kogo i kiedy | Zabawa przed szkołą | Samodzielne czytanie | Nauka łączenia liter i głosek |
Najlepsza metoda zależy od etapu dziecka, a po kartach naturalnym krokiem są sylaby. Praktyczne kroki opisuje wpis o nauce czytania sylabami.
Czy czytanie globalne to to samo co czytanie ze zrozumieniem?
Nie. Czytanie globalne to sposób rozpoznawania wyrazów, a czytanie ze zrozumieniem to umiejętność wyciągania sensu z całego tekstu: odpowiadania na pytania, uzupełniania luk, dopasowywania obrazków. Obie nazwy mieszają się w kartach pracy do druku, gdzie „globalne czytanie” bywa opisywane właśnie jako rozumienie tekstu jako całości. Jeśli szukasz tekstów z pytaniami sprawdzającymi rozumienie, zajrzyj do wpisu o czytaniu ze zrozumieniem w klasie 1.
Od jakiego wieku można zacząć czytanie globalne?
To zależy od dziecka. Cudownedziecko.pl pisze o starcie już w wieku 6–9 miesięcy, a bstok.pl o dzieciach w wieku kilku lat. Jednej normy nie ma: liczy się zainteresowanie dziecka kartami, nie data w metryce. Gdy dziecko jest starsze, plan nauki opisuje wpis o nauce czytania z 6-latkiem.






Dodaj komentarz